Już za cztery lata.

Już za cztery lata, ΠSu nie ma, my mistrzami świata.

A co to ma za związek z ΠSem?

ΠSu nie ma.

 

 

Reklamy
Published in: Bez kategorii on Czerwiec 25, 2018 at 07:36  Dodaj komentarz  

Totalna Opozycja vs. Korupcja Totalna

Nieodległy czas dzieli nas od momentu gdy latka „totalnej opozycji” będzie  przepustką do ludzi przyzwoitych, a KT czymś gorszym od TW.

Korupcja Totalna to stan który dobra zmiana już osiągnęla. Nagrody, stanowiska, nepotyzm, pogarda dla słabych. Manipulacje na wszystkich frontach wiodących do kasy Polaków.

Wszystkie ścieżki prowadziły przez klęczniki dzierżawione od Rydzyka i innych kościelnych tuzów. Stąd duże obycie w gimnastyce kościelnej. Dopuszczenie do sprzętu gimnastycznego opłacane jest przez Polaków. To się zmienia dzięki kilku hierarchom.

Brzeszczenie expremier uświadamia nam skalę zagrożenia i skalę jej głosu divy. Diva nie wyjaśniła za co „się należało” Szyszce i rządowym kolegom.

I to jest właśnie Korupcja Totalna.To zorganizowane ograbianie Polski. Nasza wiedza dotyczy wycinka spraw. O innych dowiadujemy się nieustająco. Nie pomogą starania red. Ryjmanowskiego zmierzające do rozmycia odpowiedzialności Korupcji Totalnej przez relatywizację do byłych grzechów PO.

Na końcu jest : „zamknąć zdradzieckie  mordy” – bo skończycie jak Stachowiak.

Published in: Bez kategorii on Maj 16, 2018 at 12:35  Comments (1)  

„(+)”

Chcieliście więcej niż „ciepła woda”? No to macie.

Macie „rodzina+, dziecko+, mieszkanie+, rolnik+. nagrody+, -Stachowiak, Konstytucja+minus,  -niepełnosprawni, -sprawni i wiele więcej

Będziecie mieć jeszcze więcej – do zapłacenia. Kasa się kończy. Rząd drepcze na kolanach do UE.

Na pocieszenie Jonasz Kofta i https://www.youtube.com/watch?v=F457uBSlvD8

I jeszcze o górnikach+ : Ci nieszczęśnicy nadal mogli oglądać piękne plenery z wysokości generatorów wiatrowych. Mogą sobie pooglądać z nieba. Sami tego chieli – rząd im pomagał. Niestety – gdyby niebo istniało – mieliby szlaban za trucie współobywateli

Published in: Bez kategorii on Maj 7, 2018 at 08:48  Dodaj komentarz  

Terakotowa armia

Armia grobowa cesarza z urzędnikami, uzbrojeniem i wodzami miała strzec cesarza – nie wiadomo którego.

Zapomniano.

Armię grobową większą od chińskiej – 8100 figur – zafundował swojemu generaissimusowi –  zwerg naczeniczsek.  + samolot ze starego przerobionego baraku.

Poniewż experyment wydawał się udany, zwerg usiłuje przerobić na terakotowe figury resztę popuacji i bawić się w cesarza. Obecnie trwają prace legisllacyjne które dadzą figurkom pozory demokracji.Grabienie figurek nie jest zakazane.

Published in: Bez kategorii on Kwiecień 13, 2018 at 13:00  Dodaj komentarz  

Szukam Partnerki

Mój kot Emir, marki Ocicat, https://ocicats.wordpress.com/ – rasy białej, wyznania anglikańskiego, gatunek : Felis Sylvestris Domesticus, narodowości duńskiej, obywatelstwa polskiego – poszukuje pilnie partnerki z powody okresowego wzrostu poziomu hormonów. Certyfikat na stronie https://ocicats.wordpress.com/

Kolejna witryna sieci „WordPress.com
ocicats.wordpress.com
Published in: Bez kategorii on Listopad 7, 2017 at 16:56  Dodaj komentarz  

Rocznica Śmierci Renesansowego Generała

Pan Generał powinien leżeć na Wawelu. Taraz – sądzę –   by nie chciał. Był generałem zkrwi i kości. Był przyjacielem pisarzy i malarzy. Tłumaczem z francusiego, prymusem wszystkich szkól które kończył. Doktorem Nauk Medycznych. Ambasadorem w Rzymie i Waszyngtonie. Mianowany przez Mościckiego następcą. Pełnił funkcje  Prezydenta jeden dzień oficjalnie. Na jego pogrzebie był gen. Georg Patton – póżniejszy bohater II wojny światowej (lubię zapach napalmu o poranku).

Pozwoliłem sobie na przeklejenie poruszającego wiersza generała B.Wieniawy Długoszowskiego, wydobytego z lochu komentarzy. Naturalnie wiersz wydobyty, Generał od 1990r pochowany jest na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Bolesław Wieniawa – Długoszowski
UŁAŃSKA JESIEŃ

Przeżyłem moją wiosnę szumnie i bogato
Dla własnej przyjemności, a durniom na złość,
W skwarze pocałunków ubiegło mi lato
I szczerze powiedziawszy – mam wszystkiego dość…

Ustrojona w purpurę, bogata od złota
Nie uwiedzie mnie jesień czarem zwiędłych kras,
Jak pod szminką i pudrem starsza już kokota,
Na którą młodym chłopcem nabrałem się raz.

A przeto jestem gotów, kiedy chłodną nocą
Zapuka do mych okien zwiędły klonu liść,
Nie zapytam o nic, dlaczego i po co,
Lecz zrozumiem, że mówi: ,,no, czas bracie iść”.

Nie żałuję niczego, odejdę spokojnie,
Bom z drogi mych przeznaczeń nie schodząc na cal
Żył z wojną jak z kochanką, z kochankami – w wojnie
A przeto i miłości nie będzie mi żal…

Bo miłość jest jak karczma w niedostępnym borze,
Do której dawno nie zachodził nikt,
Gdzie wędrowiec wygodne znajdzie czasem łoże,
Ale – własny ze sobą musi przynieść wikt.

A śmierci się nie boję – bo mi śmierć nie dziwna
Nie słałem na nią Bogu nigdy nudnych skarg
Więc kiedy z śmieszną kosą stanie przy mnie sztywna
W dwu słowach zakończymy nasz ostatni targ.

W takt skocznej kul muzyki, jak w tańcu pod rękę
Włóczyłem się ze śmiercią całkiem, za pan brat”
Zdrową głowę wsadzałem jej czasem w paszczękę,
Jak pogromca tygrysom, którym wolę skradł.

A potem mnie wysoko złożą na lawecie
Za trumną stanie biedny sierota mój koń
I wy mnie szwoleżerzy do grobu zniesiecie
A piechota w paradzie sprezentuje broń.

Do karnego raportu przed niebieskie sądy
Duch mój galopem z lewej, duchem będzie rwał,
Jak w steelu przez eteru przeźroczyste prądy
Biorąc w tempie przeszkody z planetarnych ciał.

Ja wiem, że mi tam w niebie z karku łba nie zedrą,
Trochę się na mój widok skrzywi Święty Duch,
Lecz się tam za mną wstawią Olbromski i Cedro,
Bom był jak prawy ułan: lampart, ale zuch.

Może mnie wreszcie wsadzą w czyśćcu na odwachu
By aresztem… o wodzie spłacić grzechów kwit,
Ale myślę, że wszystko skończy się na strachu
A stchórzyć raz – przed Bogiem – to przecie nie wstyd.

Lecz gdyby mi kazały wyroki ponure
Na ziemi się meldować, by drugi raz żyć
Chciałbym starą wraz z mundurem wdziać na siebie skórę,
Po dawnemu… wojować… kochać się… i pić.”

I jeszcze dwuwiersz generalski:

„Przez całe życie ta miłość mnie goni.
Do pięknych kobiet, koniaku i koni.” B.W.D.

Published in: Bez kategorii on Czerwiec 29, 2017 at 12:17  Dodaj komentarz  

Nieśmiertelny Draki

Draki już w moich notkach juz był bohaterem. Nie żyje od 20 lat, ale tkwi w mojej pamięci i molestuje mnie czasem wspomnieniami.

Dziś w nocy w technikolorze i stereo przyśnił mi się wstrząsający wypadek. Wsiadałem do S-bahnu z Drakim aby dojechać do Offenbach. No i Draki został  na stacji, ja w pociągu. Pociąg ruszył i przez jeden długi odcinek Draki biegł przy wagonie. po zatrzymaniu się w Offenbach okazało się że Draki żyje i wisi na lince.

W tym miejscu się obudziłem spocony i przerażony. Obudziłem Tolę i opwiedziałem jej ten film. Sotkałem się z pełnym zrozumieniem mojego wzburzenia i pytaniem:

A nie mogłeś pociągnąć za hamulec bezpieczeństwa?

Kocham moją Tolę jak samego Drakiego przed laty.

K.L.daV.

Głaskanie kotów itd.

Published in: Bez kategorii on Kwiecień 24, 2017 at 10:45  Dodaj komentarz  

Sacrum vs. Profanum (Napój Hiperborejów)

Chcę zaproponowac genialną nowelę Jacka Londona

http://niniwa22.cba.pl/london_napoj_hiperborejow.htm

Tłumaczy stan naszej rzeczywistości i znaczenie sacrum i profanum w pomieszanych porządkach.

 

Published in: Bez kategorii on Kwiecień 17, 2017 at 18:20  Dodaj komentarz  

Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł bym w lot przechodził do rzeczy.

Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł bym w lot przechodził do rzeczy.

Panie, Ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę nieznośnym nudziarzem.

Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.

Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym, uczynnym, lecz nie narzucającym się.

Nie, „uczynnym”  Panie pomiń.

Ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.

Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień, w miarę jak ich przybywa, a chęć wyliczania ich staje się coraz słodsza.

Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich .

Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia że mogę się czasem mylić.

Zachowaj mnie miłym dla kobiet, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to szczyt osiągnięć szatana.

Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach.

Dziękuję Ci Panie za łaskę mówienia im o tym, jak i o tym czego nie lubią słuchać

Modlitwa ta znajduje się przy grobie św. Tomasza w Tuluzie.

Ps. Zaglądał mi w oczy, czy co? Zdumiewa ponadczasowością i celnością trafień w słabe miejsca moje .

Wasz Kot Ld’V w podróży do końca światła.

Ps2. Ta nutka mogłaby być ładną puentą mojego epizodu z WordPressem.

Ps3. W zwiazku z licznymi podejrzeniami o nieautentyczność tej modlitwy, pokornie proszę o wybaczenie mojej niedoskonałej łacinie i słabemu oświetleniu na cmentarzu.

Głaskanie kota obniża ciśnienie

Published in: Bez kategorii on Kwiecień 6, 2017 at 09:51  Dodaj komentarz  

Celebra funeralna.

Celebra funeralna.

W r. 1982 pogodnie i bezboleśnie zmarł mój ojciec po dotknięciu czwartego zawału.Rzecz sama w sobie dla osób postronnych banalna. Rokrocznie umiera górka ojców osierocając jeszcze większą gorkę rodzin. Niebanalny był pogrzeb.

Tato był wysokim oficerem reżimowym WP. Może nie aż tak wysokim że jak wrzucał to kucał, jednak dowództwo garnizonu zadecydowało o splendorach, Alei Zasłużonych, orkiestrze i kompanii honorowej. Warunek był jeden: żadnych księży i kościelnej celebry.

Dla sióstr Ojca – a moich mohairowych ciotek – było to obelgą. Z drugiej strony kompania honorowa była bardzo pociągająca . Przewrotne ciotki- powinienem napisać „obrotowe” – zorganizowły konspiracyjnie – miały przeszłość styropianową – kondukt dodatkowy. Orkiestra grała marsze patriotyczne, ksiądz zawodził ekumenicznie, ciotki łkały chwytająco za serce. Publiczność zadowolona z pojednania narodowego(1982r.) pogodnie stepowała alejkami, jedni w rytmie rządowym, inni w rytmie chorałów.

Schody zaczęły się przy grobie. Okazał się zbyt krótki.Tato był jednak wysokim oficerem.

Dwóch cieci z ostrego cmentarnego dyżuru po ustaleniu zapłaty, chyżo zaczęło dopasowywac nieruchomość do nieruchomości. Pomiar robili na stopy, ten z prawej chyba jednak miał większe obuwie, bo dół miał kształt trapezu. I rzeczywiście zmierzył że lewa strona jest o stopę krótsza, natomiast ten z lewej że prawa (strona nie stopa) jest  o stopę dłuższa. Zaczęli wyrównywać. Był grudzień, ziemia zmarznięta, żolnierze zmarznięci, nawet zmarznięta skóra na werblach miala cieńszy pomruk.

Kolejność mów została ustalona przez ciotki ze wskazaniem proboszcza,więc oficiele obrażeni z mów zrezygnowali.

Jeden z kopaczy (konflikt między administracją dusz, a administracją doczesną) szturchał złośliwie żołnierza w prawym dolnym rogu dołu łopata pod kolano, przy każdym opróżnieniu szufli. Żołnierz wykonywał zgrabny dyg, usiłując zahaczyć gnoja bagnetem. Cieć był czujny.

Posunął się jednak o jeden szturch za daleko. Żołnierz zgrabiałym palcem pociągął za spust i rozległ się wystrzał. Pozostała część kompanii uznała że przegapiła komendę i też po chwili wystrzeliła. Dowódca kompanii przytomnie uznał ze pozostałe dwie salwy należy wykonać natychmiast, ale że był przyzwyczajony do trzech więc zarządził też trzecią, a własciwie czwartą. Niestety wojsko mialo tylko po trzy ładunki, wiec po „pal ” nastała cisza.

Po zrobieniu pamiątkowych fotek, wojsko udało sie do koszar, a celebranci na stypę.

Ciotki były zachwycone.

Wasz K.L.daV. w podróży do końca światła.

Published in: Bez kategorii on Kwiecień 5, 2017 at 16:05  Dodaj komentarz