Robak w menu.

Czy pełnotłusta larwa w zupie kalafiorowej powinna mieć udział w cenie obiadu?
Moim zdaniem nie. Jednak niektórzy wykonawcy budowlani są zdania innego. Taki wykonawca ma wiele sposobów by Was wyrolować już na etapie kosztorysu i tylko jeden byście wyrolowani nie zostali. Ten jeden sposób – stosowany jest z obrzydzeniem i w ostateczności. Przez analogię do wizyty w restauracji zadam kilka pytań.
Czy to normalne, by przy wejściu do baru mlecznego kazano Wam wykupić jadłospis?
Czy to normalne, by ceny w jadłospisie zmieniały się pomiędzy daniami?
Czy to normalne, że możecie wybrać dowolną zupę, pod warunkiem że to będzie kalafiorowa z wkładką?
Na takie pytania odpowiem ku przestrodze drobnych inwestorów w “Niecodziennym dzienniku budowy”. Kliknijcie na link”investorxs”.
No i dlatego firmę “hbbud” pozostawiam w linkach na “investorxs” jako “nie buduj z nimi”

Opublikowane w:  on sierpień 23, 2009 at 09:38 Komentarze (2)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://toteraja.wordpress.com/2009/08/23/robak-w-menu/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

2 komentarzy Leave a comment.

  1. Panie Kocie!
    Wyglada na to, ze branza budowlana, na calym swiecie jest chora, toczona rakiem.
    Nie chce Pana nudzic szczegolami, jak to jest np. tu gdzie mieszkam, (w Szwecji) ale prosze mi wierzyc, ze tu juz znajomosc przepisow nie pomaga.
    Gdyz sa one tak napisane , ze racje zawsze maja wykonawcy. Od architekta poprzez geologow, murarzy, elektrykow, az do komisji odbierajacej dom.
    Bezstronnej komisji, oczywiscie, ha,ha, buu, oj, jak smiesznie.
    Glowna zasada jest: bledy moga sie zdarzyc.
    Bledy robimy na koszt wlasciciela…

  2. I dlatego mój dobry Mikoszu będę się starał wskazać larwy w zupie dobrodusznym investorom rozmiaru XS.


Leave a Comment