Na cholere mi te skroty myślowe.
Używam ich sporo, zakładam że czytają je ludzie inteligentni – po wyłaczeniu tytytki. Ale inteligencja to warunek konieczny , ale niewystarczający
Skróty myślowe mają sens w rozmowach bliskich przyjaciół. Związanych wspólnymi przeżyciami, przygodami, pokojem w akademiku, celą w pudle, wspólną żoną, gustowaniem w tych samych zboczeniach i burdelach.
Na skrótach myślowych przejechali się – jak osesek na deskorolce – politycy. Dziennikarze poddadzą każdy taki skrót analizie leksykalnej, składniowej, logicznej, morfologicznej i udowodnią że polityk ma inną grupę krwi niż reszta populacji.
A przynajmniej że jest łapówkarzem i pedofilem.
Do nutki tej zabrałem się bo to temat ciekawy i miało być poważnie.
Poszukując znanych skrótów myślowych, trafiłem na blog Janiny Paradowskiej – “Skrót Myślowy”. Przerwałem nierówną walkę ze skrótami. Pani Paradowska robi to jak zwykle genialnie. Polecam.
K.L.daV.
Ps.Miało być poważnie a wyszło jak przy grobie Morrisona.