Akceleracja

Około 5000 tysięcy lat temu ludzkość wynalazła konia. Podobno – bo znalezienie zagród z końskim gównem i gnatami nie dowodzi parcouru czy maneżu. Być może były to resztki po bankietach przodków.
Po następnym tysiącu lat(prawdopodobnie) wymyślono koło i był to dla cywilizacji moment przełomowy. Jak odkrycie fermentacji dla kultury. Jedno koło miało żałośnie ograniczone zastosowanie, poszerzone dopiero przez Tomasa deTorquemadę w piętnastym wieku. Tytani postępu wymyślili więc drugie koło. To już było coś. Rydwan, riksza.. Tytani kultury znależli sposób na ekstrakcję psylocybiny z sosu grzybowego. I musieliśmy czekać wieki na trzecie i czwarte koło, na Witkacego i na Vincentego van Gogha.. Pożniej przyśpieszenie było szalone. A za naszego życia poza kontrolą.
Ale przyśpieszanie to dotyczyło nauki, techniki. I choć to daVinci, Żul Verne, Lem byli tymi których wizje zrealizowano, to jednak kultura wydaje się rozwijać liniowo a nauka postępuje geometrycznie.
I żadne ptaki z płetwami nie są piękniejsze od rysunków z Lascaux, z okresu kultury magdaleńskiej (To nie jest nutka polityczna). Jesteśmy inwigilowani, podsłuchiwani, podglądani, mierzeni, ważeni, poprawiani, psuci, za naszą wiedzą i bez niej. W dalszym ciągu wydaje się jednostkom że brak konta, próba zaprzyjażnienia z kotem, czyni ich wolnymi. Że ekscytowanie się i podniecanie hasłami o wolności dla opóżnionych, czyni ich lepszymi. To tylko złudzenie dla nienadążających za wzrokiem.
K.L.daV. w podróży do końca światła

Opublikowane w: on kwiecień 22, 2009 at 15:36 Komentarze (5)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://toteraja.wordpress.com/2009/04/22/akceleracja/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

5 komentarzy Leave a comment.

  1. Ograniczenia istnieją, zawsze były. Ale wolność to stan ducha. Wolnymi jesteśmy wtedy, gdy nie czujemy więzów. Przynajmniej mnie się tak wydaje. Jeśli je czuję w nadmiarze, zrywam, gryzę i rwę… ;)

  2. Kawo! Wszyscy w pudle to sobie mówią – dla poprawy samopoczucia – choć mają wątpliwości. Prawdziwa wolność to majak: upiornego motocyklisty po zatankowaniu, Hannibala Lectera – amatora ludzkiego mięsa wymierzającego sprawiedliwość, schizofrenika zmieniającego osobowość.
    Twój ulubiony K.L.daV.

  3. No skoro mowa o wolności, to ja po raz n-ty powtórzę, że nigdy nie jesteśmy wolnymi. Pomijając fakt, że jesteśmy ograniczeni prawem, to na dodatek sami siebie ograniczamy w imię zasad, które czasami niczemu nie służą, jak tylko zaspokojeniu naszego ja.
    Czy ktoś kiedyś zastanowił się nad tym, że czym bardziej chcemy być bezpieczni, tym bardziej jesteśmy zniewoleni ?
    Postęp, urbanizacja, akceleracja, byleby do przodu, szybko, bez oglądania się za siebie ; a może byśmy tak trochę zwolnili, przystanęli na chwilę, zaczerpnęli powietrza i zastanowili się, czy nasze mechanizmy działania mają sens ?

  4. Milu – nic nie da zwalnianie, przyśpieszanie. Jesteśmy w trybach i w rytmie masyzny, choć to maszyna heurystyczna.

    Ps. Podaj mi linka do Twojego bloga z Twoją pasją.

  5. Proszę kotku ….http://milarytka.blox.pl/html


Leave a Comment