BAL(GALA)U DZIADA na działce.

Są różnice. Są i podobieństwa. Zasadnicza różnica jest taka, że nie byłem na Balu u Prezydenta, a na działce będę. U mnie nie będzie Pana Prezydenta Bieżącego, a u siebie był.
“Bal” u mnie można też pisać z małej litery.
Cechą wspólną jest, że innych prezydentow u mnie też nie będzie, a bal będzie międzynarodowy (między Nami, a Niemcami). Prawdopodobieństwo kompromitacji takie samo. Miejsce też atrakcyjne. dsc00037_edited
Menu takie jakie komu smakuje i sobie przywiezie. Lista zaproszonych w poprzednim poście(będzie uzupełniana)
Wasz gallery-23588319-500x500 K.L.daV.

Opublikowane w: on listopad 12, 2008 at 10:48 Komentarze (9)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://toteraja.wordpress.com/2008/11/12/balgalau-dziada-na-dzialce/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

9 komentarzy Leave a comment.

  1. A w sumie, jaka to jest miejscowość?

  2. Kot w pustym mieszkaniu

    Umrzeć – tego nie robi się kotu.
    Bo co ma począć kot
    w pustym mieszkaniu.
    Wdrapywać się na ściany.
    Ocierać między meblami.
    Nic niby tu nie zmienione,
    a jednak pozamieniane.
    Niby nie przesunięte,
    a jednak porozsuwane.
    I wieczorami lampa już nie świeci.

    Słychać kroki na schodach,
    ale to nie te.
    Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
    także nie ta, co kładła.

    Coś się tu nie zaczyna
    w swojej zwykłej porze.
    Coś się tu nie odbywa
    jak powinno.
    Ktoś tutaj był i był,
    a potem nagle zniknął
    i uporczywie go nie ma.

    Do wszystkich szaf się zajrzało.
    Przez półki przebiegło.
    Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
    Nawet złamało zakaz
    i rozrzuciło papiery.
    Co więcej jest do zrobienia.
    Spać i czekać.

    Niech no on tylko wróci,
    niech no się pokaże.
    Już on się dowie,
    ze tak z kotem nie można.
    Będzie się szło w jego stronę
    jakby się wcale nie chciało,
    pomalutku,
    na bardzo obrażonych łapach.
    I żadnych skoków pisków na początek.

  3. Szczeggólnie mnie ujęło “na obrażonych łapach”

  4. Tak jest poprawnie, tak musi być ładnie, bo to napisała noblistka.

  5. To to.

  6. Ucieszyłeś się z mojego prezentu?

  7. W zyciu nie dostałem podobnego. Zalinkowałem Cie natychmiast.

  8. PRZYJACIELE

    -chodź kocie pójdziemy na spacer
    przeskoczymy kilka płotów i murów
    powspinamy się na dach płosząc wróble gołębie i wrony
    postraszymy kominiarza
    i tych niesolidnych dekarzy
    potem pobuszujemy po strychu
    poszukamy świerszcza za kominem
    -po czym zręcznie zsuwając się po rynnie na chodnik
    przebiegniemy drogę zabobonnej krzykliwej kobiecie z parteru
    podroczymy się z kilkoma psami
    i wpadniemy do wróżki by dorobić przy kartach
    -na koniec pójdziemy do knajpy aby się upić
    ty mlekiem ja wódką
    jak prawdziwi faceci
    -i cały świat będzie nasz
    ze wszystkimi kocicami blond.

    Za moje kociarstwo i umiłowanie kotów, dostałam ten wiersz kiedyś od kogoś w prezencie. Zasługuje na to, by był przechodni:-)

  9. Kocie – wieżę wycałowałam, co dalej?


Leave a Comment