Porozumienie.

To dialog tylko trochę fabularyzowany. Słowo.

Wczoraj Tola wyrwała mnie z domu na okoliczność ładnej pogody. Na rowerkach pojechaliśmy nad Men. Sączyliśmy leniwie z gwinta dornfeldera2003. Czytałem gazetę, ciesząc się z postępow Polski na drodze do dobrobytu. Tola uznała jednak że dialog integruje.

o! pies.

Nie pies, tylko kaczka – spoglądałem na niebo.

No tak – Tola przyznała mi rację – boję sie psów. Kiedys na rowerze jaden chciał mnie pogryżć.

To nie był pies. Psy nie jeżdżą na rowerach (skłamałem, bo sam widziałem dzielnicowego) .

No tak, ja byłam na rowerze.

Dialog byl rwany, jak ząb przez  stomatologa stażystę.

O! Canoe, jedynka.

Nie mowi sie canoe, tylko kanu, no i to jest barka – znowu w innym kierunku spoglądałem.

No. Wiezie złom .

Teraz Tola obserwowała barkę, a ja kanu.

Kanu nie wożą złomu, to kanadyjkarz.

Zamilkliśmy napawając się sennym landschaftem.

Pięknie kasztany kwitną – westchnęła Tola podziwiając kasztanowiec z prawej.

To nie kasztany. To akacja, ma bardzo słodkie kwiatuszki – mróżac oczy podziwiałem białe kiście kwitnącej akacji tuż nad głowa- bardzo smaczne i słodkie.

Tola zeżarła kiść kwitnących kasztanów.

Wcale nie są słodkie.

To są kasztany – one sa trujące. Skłamałem żartobliwie.

Mowiłeś że akacja. Tola wyglądała na wstrząsniętą.

Akacja to to , a kasztany to tamto – wyjaśniłem ze współczuciem
Dopiliśmy merlota (dornfelder się skończł) i wrociliśmy do domu

Uważam że rozmowa z bliską osobą zespala i utrwala uczucia.

Wasz Kot Leonarda da Vincci w podróży.

Ps. żadnych uwag proszę,  że akacje rosną w Afryce.  Nutka z kwietnia 2007, poprawoina z polską czcionką

Opublikowane w:  on wrzesień 16, 2008 at 11:41 Komentarze (7)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://toteraja.wordpress.com/2008/09/16/porozumienie-2/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

7 komentarzy Leave a comment.

  1. Kotku, jak ja kocham Twoje dialogi. Na chwilę uzdrowiłeś moją chorą duszę ; dziękuję CI…Pocałuj Tolę ode mnie .

  2. Lubię jak mowa jest o Toli :)
    A Ty kocie taki ojcowski jesteś, że aż mi smutno się robi :(

  3. A więc okłamała mnie :[ I CHODZI Z TOBĄ TAK!? ;\

  4. Piękne to. Nic życia nie przegoni.Pewnie dlatego Hemingway się powiesił. P.S: Zadnych uwag proszę, że się otruł… ;-)

  5. A ja sądziłem że ostatni raz zapolował.

  6. [...] najczęściej jeżdziliśmy 12,5 minuty z lokalnego bahnhofu Na spacer który opisałem w nutce “Porozumienie” popłynęliśmy z rowerami promem . Wszystkie formalności związane z pracą i pobytem w zasadie [...]

  7. [...] najczęściej jeżdziliśmy 12,5 minuty z lokalnego bahnhofu Na spacer który opisałem w nutce “Porozumienie” popłynęliśmy z rowerami promem . Wszystkie formalności związane z pracą i pobytem w zasadie [...]


Leave a Comment