Koktajl z kota na cztery osoby

Znacie?. Znacie, to poczytajcie. To koktajl na garden party. Kotu swiezemu wbijamy w pupcie slomke, wlewamy przez nia kieliszek kwasu akumulatorowego. Kopiemy w ogrodku dol i umieszczamy w nim kota slomka do gory. Zasypujemy. Po miesiacu zapraszamy ulubionych znajomych na party do ogrodka. Przez slomke mozna teraz popic grillowane dania. Po oproznieniu kota, skorke mozna wykorzystac do leczenia reumatyzmu. Koszt koktajlu 30pln. Koneserzy twierdza ze koktajl z kota dzikiego podszyty jest wiatrem(kot jest podszyty?).

Wczoraj pokoje postprocesowe odwiedzil idiota stachanowiec. Wykonal ogromna prace, slabo przez userow dowartosciowany. Servery tlenu pracuja jednak szybciej od kilku laczy w jego glowie, jakie pozostaly po powiklaniach okoloporodowych.

Jania otworzyla pokoj”Bohema”. Userzy maja tam szanse na dyskusje bez papatek, ciumkow i witaskow. Wroze Jani sukces, o ile nie sciagnie tam gromadka bonobo z 40stek.

Trwa wojna miedzy ludem Hutu ProcesaVII, a ludem Tutsi Szarma. Ostroznosc procesowa nie pozwala mi zajac stanowiska. Nie wiem o co im chodzi, niewiele sie roznia na optyke. Obie strony sa dumne z bycia czlonkami i innymi czesciami swoich plemion. Afryka dzika.
Wasz Kot LdV w podrozy

glaskanie kota obnoza cisnienie

Ps Na pytania o nicka odpowiem raz. To kpina z czytelników uczących się hisorii z beletrystyki. W tym wykadku dobrej powieści Dana Browna “Kod Leonada da Vinci”

Opublikowane w: on marzec 3, 2007 at 11:42 Komentarze są wyłączone